Anna Majcher

Anna Majcher - Vademecum dla reżyserów

O mnie Film Teatr Fotografie Nagrody Kontakt


Vademecum dla reżyserów

  • Preferuje:
    dobre i ciekawe scenariusze i jest to pierwszy i jedyny powód przyjęcia roli.

  • Lubię:
    przede wszystkim - grać. Mniejsze znaczenie ma zatem scenariuszowy kształt roli. Postać precyzyjnie napisana i zaplanowana jest równie dobra jak niedookreślona, zostawiająca margines na improwizację.

  • Przede wszystkim lubię:
    postacie mocne i silne.Gdybym więc miała wybierać między Julią a Lady Makbet zdecydowałabym się na tę drugą, chociaż świetnie daje sobie radę z postaciami delikatnych kobiet, z których słabości czynie siłe.

  • Bardzo lubie:
    mieć odmienną wizję postaci niż reżyser a potem - w trakcie twórczego konfliktu - ulec reżyserowi.

  • Uwielbiam:
    postacie, które w trakcie filmu podlegaję rozwojowi psychologicznemu i przemianom fizycznym, co pozwala mi na realizację własnych pomysłów kostiumowych i charakteryzatorskich.

  • Mam słabość:
    do klipsów, (w ogóle do biżuterii), okularów, kapeluszy, wachlarzy i trzewiczków. Aż szkoda, że tak rzadko grywam w filmach historycznych, bo jestem stworzona do noszenia kostiumów.

  • Wierze:
    w przesądy zwiazane z zawodem aktora. Nie gwizdzę w teatrze, przydeptuję scenariusze, a właściwie wszystko, co upada na ziemię.

  • Nie lubię:
    prób przed zdjęciami. Uważam, że aktora naprawdę mobilizuje dopiero klaps.

  • Nie przyjmuję:
    ról-ozdobników, ról rozbieranych, ale za to niemych. Nie jestem tłem dla królujacego obecnie męskiego kina, ani kanapą dla najbardziej wziętych kolegów.

  • Nie znoszę:
    scen łóżkowych, które są "przerywnikami muzycznymi" w filmie, braku wyobraźni i profesjonalizmu w ich kreceniu, mylenia pojęcia erotyki z seksem.

  • Denerwuje mnie:
    gdy w dniu krecenia scen łóżkowych wszyscy nagle są bardzo profesjonalni i pracowici, ale tylko tam, gdzie przebywa naga aktorka.

  • Nie rozumiem:
    reżyserów, którzy kierują się opiniami tzw. środowiska przy ustalaniu obsady a nie pofatygują sie do teatru.

  • Mierzi mnie:
    brak profesjonalizmu i niechlujność.

  • Nie mogę się doczekać:
    inteligentnego reżysera z poczuciem humoru, który obsadzi mnie w roli Mackie Majchra w "Operze za trzy grosze" Brechta.

  • Nie boję się:
    grania kobiet
    1.obrzydliwych - wręcz lubię oszpecić się na potrzeby filmu (p. Blada w "Śmierci dziecioroba"). Słysząc, że jestem za piekna do jakiejś roli, odpieram, że brzydota wychodzi z wnętrza, z psychiki, i po to zostałam aktorką, aby umieć to wydobyć i po to aby otrzymywać takie wyzwania.
    2.niesympatycznych - potrafię postaci przedstawionej w scenariuszu odpychajaco, dodać tyle wdzieku, że publiczność ją akceptuje mimo jej słabości i niecnych postępków
    3.głupich - głupota też ma swój urok.

  • Nienawidzę:
    rozmów o pieniądzach. Zmusza mnie do nich brak agenta, którego usilnie poszukuje od kilku lat. Nie interesują mnie "stajnie" z kilkuset aktorami. Agenta chcę mieć tylko dla siebie, no może jeszcze dla ...

 © Anna Majcher & AN ArtNavigator IndexFilm polskiSztuka polska TOP