Anna Majcher

Anna Majcher - Vademecum dla wielbicieli

O mnie Film Teatr Fotografie Nagrody Kontakt


Vademecum dla wielbicieli

  • Ulubione powiedzenie:
    kobieta jest jak lilia; subtelny nie ośmieli się jej dotknąć a przyjdzie osioł i zeżre.

  • Ulubione wyrazy sympatii:
    kwiaty, koniaki, szampany i biżuteria do garderoby po spektaklu. Najbliższe przedstawienia...

  • Ulubione kwiaty:
    białe róże, słoneczniki.

  • Ulubiony środek lokomocji:
    samolot, albo dorożka, ewentualnie Porsche. Zresztą ważniejszy od pojazdu jest kierowca.

  • Ulubiona tematyka rozmów po północy:
    męsko-damska.

  • Ulubione perfumy:
    rano: wody toaletowe typowo męskie,
    w porze lunchu: wody toaletowe delikatnie kobiece,
    wieczorem: ciężkie esencjonalne zapachy.
    Mieszam je ze sobą przez cały dzień i dopiero to tworzy mój niepowtarzalny zapach. A tak naprawdę wszystko zależy przede wszystkim od dnia, nastroju, kolorów jakimi się otaczam i mężczyzny, który jest obok.

  • Ulubione miejsce zakupów:
    z równym powodzeniem ubieram się w najlepszych firmach za granicą, jak i w sklepach second-hand. Nie interesuje mnie typowa konfekcja z butików, królująca dziś w najlepszych salonach.

  • Ulubione zwierzęta:
    lwy, tygrysy, koty - to zew krwi, ale ostatnio najwięcej czasu poświęcam psom w warszawskim schronisku na Paluchu. Proszę, żebyście brali psy, albo inne zwierzaki, z całkowitym przeświadczeniem, że jesteście w stanie zapewnić im minimum miłości i opieki. Inaczej, lepiej by tkwiły nadal w schronisku.

  • Ulubiony typ mężczyzny:
    inteligentny i nieżonaty, z poczuciem humoru i rodowodem.

  • Ulubiona dieta:
    milość i mężczyzna, którego warto kochać. Rano milość plus szklanka wody, na obiad milość plus szklanka wody, na kolacje milość plus lampka szampana. Dieta-cud: milość bez wzajemności.

  • Ulubione dania:
    kapusta kiszona a z tortów najchętniej śledzie.

  • Ulubione śniadanie:
    kiedyś jadałam ogórki konserwowe i popijałam mocną kawą z ekspresu (domyślni reżyserzy witali mnie tym zestawem o piątej rano w charakteryzatorni). Teraz piję sok z kiszonych ogórkow i zagryzam ziarenkiem kawy.

  • Ulubiony alkohol:
    Majcherovka - nalewka, której receptury (dobrze, że nie smaku) nie zna oprócz mnie nikt z żyjących.

  • Ulubiony drink:
    Amol z gazowaną wodą mineralną.

  • Ulubiony kolor:
    każdy, ale w:
    czarnym szlachetnieję, w białym młodnieje, niebieski (turkus, szafir i morski) podkreśla barwę moich oczu, zołty i pomarańcz przypominają o tym, że jestem Lwem z ascendentem we Lwie, złoty nadaje blasku i królewskości, jak na lwice przystało.

  • Ulubiony styl:
    - w modzie: klasyczna ekstrawagancja,
    - w pływaniu: żabka na plecach,
    - w architekturze: niezbyt czysty barok,
    - w sztuce: kicz kontrolowany,
    - w psychologii: freudowska analiza snów,
    - w malarstwie: sentymentalny ekspresjonizm,
    - w piosence: festiwale piosenki aktorskiej,
    - w muzyce: miejskie country,
    - w tańcu: argentyńskie tango,
    - w literaturze: romans szpiegowski.
    - w życiu: bycie gwiazdą.

  • Ulubione miejsce wypoczynku:
    Izrael, zwłaszcza Morze Martwe, gdzie najlepiej się wyciszam. Ewentualnie łóżko, w którym jem, piję, telefonuję, czytam, uczę się roli, ... a rzadko sypiam.

  • Ulubiona pozycja:
    przodem do kamery, pozowanie do obiektywu, ewentualnie inna, byle przywódcza.

  • Ulubione marzenie:
    zatanczyć walca w Operze Wiedeńskiej na balu debiutantek.

  • Ulubiona dewiza:
    nigdy nie mów nigdy i nigdy nie mów zawsze.

  • Terminy najbliższych spektakli:
    TEATR NOWY - ŁÓDZ: 14.11.2003r.premiera "Mistrza i Małgorzaty" M. Bulhakova w reż. A.M. Marczewskiego, rola KOTA BEHEMOTA, najbliższe spektakle:8.10.2004 o godz.11.00 i 9 i 10.10.2004 o godz.18.00,rezerwacja biletów pod nr.tel.0/426302086.
 © Anna Majcher & AN ArtNavigator IndexFilm polskiSztuka polska TOP