Kwaszkiewicz (1.4k)
 Marek Kwaszkiewicz Dzieła  Wystawy English

Marek Kwaszkiewicz urodzil sie w 1943 roku w Skierniewicach. Zadebiutowal w 1969 roku Galerii Wspolczesnej "U Boguckich" w Warszawie.

   Rozpoczynal Kwaszkiewicz od przedstawien zdecydowanie figuratywnych. Jego figuracja wydawala sie wowczas odwazna i brutalna, silnie deformujaca, a przy tym od razu dojrzale uformowana. Gdy u zarania lat 70. naznaczony pietnem samouka przedzieral sie ze swym debiutem, oryginalnosc jego sztuki docenil Janusz Bogucki. W legendarnej juz dzisiaj Galerii Wspolczesnej, ten nieoceniony kreator artystow i tendencji plastycznych, kilkakrotnie wystawial prace Kwaszkiewicza wprowadzajac go w swiat zycia artystycznego glownym wejsciem. Nie bylo watpliwosci - wsrod artystow szukajacych dla swej wypowiedzi nowej, oryginalnej formy przedstawiajacej - Marek Kwaszkiewicz byl jednym z cenniejszych znalezisk.

   Fascynujace byly zwlaszcza jego rysunki wykonywane piorem kulkowym, narzedziem nienaduzywanym przez profesjonalistow. Niezwykla miekkosc modelunku szla tutaj w parze ze specyficznym kolorem tuszu: niemal nigdy nie trzymal czystej czerni, przelamywaly ja przewaznie filolety, ciemne roze i brazy. Zgaszone barwy tego brunatnego swiata odzwierciedlaly caly jego koszmar: chorobliwa brzydote i bezmiar smutku. Fantazja artysty obracala sie wowczas wokol czlekopodobnych poczwar. Caly horyzont tego obrazowania zaslany byl sylwetkami nadmuchanych torsow, ud i posladkow. Bardzo to wszysto karykaturalne i mocno erotyczne.

   Dzisiaj, po 25 latach, w wyniku niezbyt eksponowanej, ale gruntownej ewolucji, w najnowszych obrazach Kwaszkiewicza, posrod licznych znakow i symboli, mozliwe, iz sugerujacych egzotyke rytualnych tatuazy albo stylistyke plemiennych masek, nie mozna juz odnalezc nawet cienia przodkow z tamtego, debiutanckiego okresu. Bylo, minelo. Artysta zarzucil rysunek i calkowicie oddal sie malarstwu.

   Jego dzisiejszy, tworczy zapal, analogiczny z dynamika teraz pokazywanych, najnowszych kompozycji, dla wielu moze byc zaskoczeniem. Kwaszkiewicz ponownie zasluguje na odkrycie i wylansowanie. Latami nieobecny na scenie plastycznej, wystawiajacy sporadycznie i bez wiekszego zainteresowania krytyki zajetej najpierw konceptualizmem, potem anarchizujaca dzialalnoscia nowych dzikich, a najchetniej, rozgoryczonej postmodernizmem, nie powinien dzis zostac przeoczony.

   Okazal sie tworca autentycznym, wsluchanym w swoj czas wewnetrzny i konsek- wentnym w malarskiej pasji. Nie ulegl zadnej z galopujacych mod. Zachowal niezaleznosc nie zyskujac na popularnosci. Pozostaje gdzies na uboczu, zamkniety w pracowni ze swa samotnoscia nie przejawiajac wiekszego entuzjazmu do publicznej konfrontacji swej sztuki. Pracuje zrywami, ale bez opamietania. Wlasnie teraz przezywa okres tworczej aktywnosci. Praca pochlania go bez reszty stwarzajac mozliwosc fizycznego wyzycia sie w zmaganiu z wielkimi plaszczyznami malowidel. Jest jak w transie, intensywnosc wysilku laczy z ogromnym napieciem emocjonalnym. Nie lubi mowic o tym, co maluje, nie umie tego robic i nie jest mu to do niczego potrzebne.Tak naprawde, to licza sie dla niego opinie tylko kilku cenionych autorytetow.

   Kwaszkiewicz lat 90.to malarz zadziwiajacy, mlody duchem i dojrzaly, ufajacy swej intuicji narracyjnej i kolorystycznej. Takiej gry barwnej, jak w jego obrazach nie widuje sie czesto. To kolor swiatla. Emanuja go zarowno iluzyjne glebie jak i wygladzone powierzchnie plocien. Tymczasem w pelnych malarskiego oddechu przestrzeniach tych kompozycji ukazuja sie najrozmaitsze znaki: czasem czytelne wprost, czasem aluzyjne, innym razem zakreslone odruchowo i bezwiednie wytyczajace zawile meandry.

   Kto sie da wciagnac w atmosfere tej magicznej sztuki dozna wrazenia goracej, tropikalnej nocy odslaniajacej jakies tajemnicze widowisko. To spektakl pulsujacego gdzies w oddali ognia, rytmicznej muzyki, gestego od tajemniczych znaczen tanca. W ciemnosciach, polyskujace blaskiem swiatel kontury sylwetek i krawedzie przedmiotow przemieszczaja sie, zachodza na siebie, olbrzymieja. Za chwile wszysto pograzy sie w mroku. W niewielkim pomieszczeniu warszawskiej galerii uda sie zainscenizowac jedynie fragment tego swiata. Ale i ta epizodyczna wystawa moze przyciagnac niejedno wrazliwe oko. Docenia ja zwlaszcza ci, ktorzy nie stracili wiary w magnetyczna sile malarstwa i z upodobaniem poruszaja sie po zawiklanej mapie sztalugowego obrazu.

Wojciech Krauze


    Wystawy indywidualne
  • 1971 - Galeria Wspolczesna, Warszawa
  • 1973 - Galeria Wspolczesna, Warszawa
  • 1973 - Galeria Sztuki Wspolczesnej, Lublin
  • 1976 - Galeria Sztuki, Skierniewice
  • 1978 - Galeria MDM, Warszawa
  • 1979 - Galeria A. Wysockiego, Warszawa
  • 1980 - Galeria Rzezby, Warszawa
  • 1981 - Galeria Zapiecek, Warszawa
  • 1984 - Centrum Sztuki Studio, Warszawa
  • 1986 - Gaieria Toleranse, Hamburg
  • 1987 - Galeria Sztuki, Olsztyn
  • 1988 - Galeria Sztuki, Ketrzyn
  • 1988 - Galeria Desy, Nowogrodzka, Warszawa
  • 1989 - European Gallery, Nowy Jork
  • 1989 - Elas Polish Art Best, Holandia
  • 1992 - "Artefakt Galerie", Prummem, Germany
    Wystawy zbiorowe
  • 1974/75 - Poland Today, Chicago, Milwaukee, Buffalo, Detroit,Philadelphia
  • 1980 - Polish Art Romance Edmonton
  • 1984 - "Poland in France", Avignion, Toulouse
  • 1985/86 - "Polish Painting and Graphics", Hamburg, West Berlin, Munich
  • 1986 - Polish Erotisk Techning, Sztokholm
  • 1989 - Elas Polish Art Best, Holandia
  • 1998 - Contact Gallery, Warszawa
  • 1999 - Contact Gallery, Warszawa

DZIEŁA  MALARSTWO POLSKIE

INDEX  KATALOG  POLSKA  BIZNES  LINKI  OGŁOSZENIA

© 1998-2001 Internet Navigator System